Technika Żaby

ŻABI STAW O ŚWICIE
Studiując na Wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej miałam zajęcia z rysunku perspektywicznego, które były prowadzone przez profesora Jana Szymańskiego. Nazywaliśmy Go Janem III Fazą. Rysowaliśmy w perspektywie skomplikowane portale na podstawie rzutów, przekrojów i widoków w trzech fazach - 1 - szkice w celu znalezienia właściwego ujęcia, 2 - konstrukcja przestrzenna, 3 - konstrukcja wraz ze światłocieniem. Do tego trzeba było opracować artystyczną teczkę w technice dowolnej. Zasada była jedna - należało unikać materiałów spożywczych, bo w Katedrze Rysunku zalęgły się mrówki po ubiegłorocznych teczkach artystycznych wypieczonych z ciasta. Jedną z technik, która pojawiła się na Wydziale była guma arabska z tuszem, kiedyś używana przez grafików. Tą technikę na Wydział przyniosła nasza koleżanka , którą nazywaliśmy żartobliwie Żabą - przezwisko pamiętam - nazwiska już niestety nie. Od tego czasu stosuję tą technikę w moim malarstwie a pierwszy obraz nią namalowany na cześć mojej koleżanki nazwałam "Żabim Stawem".