Na rozdrożu

  • Na rozdrożu

    Na rozdrożu

Była zawsze Istota, która mogła wszystko,

- w swojej samotności chciała towarzystwa,

więc stworzyła Świat cały,

byśmy dokonali wyboru - nie jest doskonały.

Stworzyła też Stwory różnorakiej maści,

te, tamte i inne - chwała wyobraźni.

I nie niewolników chciała ta Istota,

lecz przyjazne grono, co życia nie mota.

Dała wolną wolę wyboru swej drogi

swym Stworom kochanym i liczne przestrogi.

Każdy sądzi, że  idzie drogą dlań właściwą,

może wybrać jednak całkiem niegodziwą.

Wolną wolę, przestrogi, przykazania mamy,

ale w różne gierki w swoim życiu gramy.

Gdy u kresu kiedyś staniesz zaskoczony,

sam wybierzesz przestrzeń dla Ciebie stworzoną.

Uszytą według woli - , według Twych wyborów,

z Bogiem lub bez Boga, więc nie czyń andronów.

Co pragniesz - dostaniesz - życzenia się spełnią.

Twa droga się stanie już tą nieodmienną.

Lecz czy widzisz wokół siebie ostrzeżenie ?

Jaki świat jest bez Boga ? Czy taki świat cenisz?

Co się stanie gdy nagle znajdziesz się w przestrzeni,

gdzie Boska Istota jest tylko wspomnieniem ?

Gdzie nie znajdziesz Jej ludzi, co gaszą pragnienie,

gdzie bawią się w wojnę nienawistne cienie.

Morał:

Więc póki decyzję swoją zmienić mogę,

czas najwyższy wybrać tę właściwą drogę. 

 

Janusz Targowski jest osobą, której dedykuję ten wiersz - to podczas naszej dyskusji udało mi się uporządkować myśli i sprecyzować słowa.

 

Nowy wiersz : Z wojną twarzą w twarz >>>

 

więcej >>>

 

 

">między nauką a wiarą >>>