Kotek

Kotek, czyli - mycie rączek

 

Był raz sobie kotek, misiowaty trochę,

ale miał on z życia ogromną radochę.

 

Co rano wychodził z Mamusią po mleczko

i pomagał Tacie robić beczce wieczko. 

 

Słał swoje łóżeczko i mył grzecznie łapki,

bo Mama robiła przepyszne kanapki.

 

I tak było co dnia - przefajnie i miło,

ale się kotkowi to wreszcie znudziło.

 

Nie umył więc łapek przed zjedzeniem zupki,

i dlatego potem robił rzadkie... rzadkie....

- ale co Babciu? Ale co?

Oj Skarbie - nie pamiętam.

 

Mamo! Co ten kotek robił ??

Oj Kochanie moje - nie zagaduj Mamy,

umyjemy rączki i nie damy plamy.