Kot Bambosz

 

Kot Bambosz sędziwy, trochę wyliniały,

Siusiu przestał robić,

Był bardzo ospały,

Więc mu Ciocia Edzia

Nie myśląc zbyt długo

Sprowadza lekarza

Z medyczną usługą.

 

<< Co kotu dolega? >>

Pan Doktor zapytał.

A może potrzebna znów będzie wizyta?

Na brzuszek nacisnął…

A tu siusiu ciecze.

Czy rozumiesz teraz uczony człowiecze?

<< Toż to pewnie skleroza >> 

Pan Doktor odpowie.

<< Niezbędny jest kotu do zdrowia BILOBIL >>

 

Dali kotu leku.

Nie mówiąc nikomu

Zaczął znów wychodzić

Stary kocur z domu.

 

Jeszcze zdradzę leku tajemnicę:

 

Nie mogą go łykać panny i dziewice.

Dla staruszków przecież

Lek ten jest stworzony.

Niechaj go łykają

Te leciwsze żony.

 

 

Przeczytałam gdzieś, że Bilobil zawiera substancję, która lokuje się w narządach rodnych kobiety i nie jest szkodliwa dla kobiety lecz jest szkodliwa dla płodu, więc można go używać tylko po okresie rozrodu. Czy jest to prawda? Nie wiem, nie sprawdzałam – ale lepiej uważać.

Maciek Ligowski  jest osobą, której dedykuję ten wiersz, gdyż to on opowiedział historię o kocie BAMBOSZU swojej Ciotki Edzi. Jest ona prawdziwa.

powrót >>